Po wykonaniu zadania Koc został wcielony do II batalionu 5 pułku piechoty, tzw. „Zuchowatych” w składzie III Brygady Legionów. Po zdobyciu przez wojska państw centralnych Lublina, otrzymał zadanie pokrywające się z jego wcześniejszymi doświadczeniami konspiracyjnymi. Miał zająć się wspieraniem Wydziału Narodowego Lubelskiego (WNL) – organizacji propagującej na terenie Lubelszczyzny politykę Piłsudskiego (rywalizującego z c.k. Komendą Legionów). Działalnością tą zwrócił na siebie uwagę władz austro-węgierskich, wobec czego został odesłany do służby liniowej. Dla Koca było to szczególnie trudne, ponieważ był słabego zdrowia (przeszedł zapalenie płuc i malarię), a dodatkowo cierpiał na znaczną wadę wzroku. Jak pisał:
18 września 1916 Koc został ciężko ranny w bitwie pod Sitowiczami nad Stochodem. Został trafiony kulą karabinową w brzuch w okolice wątroby. Wydarzyło się to podczas misji zwiadowczej, podczas prowadzenia wywiadu obserwacyjnego pozycji Rosjan ze stanowiska zorganizowanego na dębie. Tego dnia poległ sierżant Aleksander Sulkiewicz, próbując udzielić pomocy rannemu Kocowi. Po ściągnięciu z drzewa, rannym zaopiekował się dr Felicjan Sławoj Składkowski. Koca zabrano do Zakładu Sanitarnego Brygady.