Do końca oblężenia samoloty US Air Force, US Marine Corps i US Navy zrzuciły w obronie bazy 39 179 ton bomb i pocisków.

Gdy naziemne drogi zaopatrzenia bazy zostały poprzecinane, a loty powolnych samolotów transportowych stały się zbyt niebezpieczne ze względu na silny północnowietnamski ostrzał przeciwlotniczy, Amerykanie wymyślili tzw. „Super Gaggles”, system polegający na współdziałaniu szybkich bombowców z dużą liczbą śmigłowców zaopatrzeniowych; nadto Air Force przystosowały transportowe samoloty C-130 Hercules, wprowadzając nowatorską metodę zrzutów z niskiej wysokości (tzw. LAPES); w rezultacie zaopatrywanie bazy nigdy nie ustało.

Nawet po rozpoczęciu ofensywy MACV wierzyło, że głównym celem ataku jest nadal Khe Sanh. Zawieszenie broni, ogłoszone z okazji święta Tết, zostało w rejonie przygranicznym odwołane w oczekiwaniu na atak sił Vietcongu, który jednak nigdy nie nastąpił. Ofensywa ominęła Khe Sanh, ale Westmoreland był przekonany o ważności bazy nawet wtedy, gdy walki zaczęły toczyć się wokół niego, na ulicach Sajgonu. 1 lutego, gdy ofensywa osiągnęła swe największe natężenie, sporządził notatkę dla swych sztabowców (nigdy nie została im dostarczona), w której twierdził, że „nieprzyjaciel traci inicjatywę... Podejrzewam, że stara się odwrócić uwagę nas wszystkich od obszaru najbardziej zagrożonego na północy.