W wyniku tego zmieniony został dotychczasowy zapis w dokumentach RAF z „missing – presumably killed” na „killed in action on 18.8.1940”.

Z analizy szczątków samolotu nie wynikało, by został on ostrzelany i trafiony (jakkolwiek przy uderzeniu rozpadł się). Jak twierdzą specjaliści brytyjscysamoloty Supermarine Spitfire Mk I miały jedną wadę: ze względu na konstrukcję gaźnika, nie mogły pracować przy przeciążeniach ujemnych, co z kolei odbijało się na zdolnościach manewrowych samolotów. Gdy nastąpiło to na znacznej wysokości pilot mógł wyjść z tego bez szwanku, ale podczas lotu tuż nad ziemią skutki były tragiczne. Czy tak właśnie stało się w przypadku por. Gruszki nie wiadomo. Jest to tylko jedna z hipotez.

F/O Franciszek Gruszka pochowany został 17 lipca 1975 roku z pełnymi brytyjskimi honorami wojskowymi cmentarzu w Northwood (grób nr H202). W pogrzebie honory pełniła kompania reprezentacyjna RAF, brali udział przedstawiciele władz brytyjskich, kombatanci, harcerze i liczna Polonia brytyjska. Władze PRL nie pozwoliły ambasadzie brytyjskiej na odnalezienie i powiadomienie krewnych.