Proces odpalania historycznej broni odprzodowej również nastręczał trudności. W zależności od typu broni, po załadowaniu lufy, należało jeszcze podsypać proch na panewce lub nałożyć kapiszon na kominek. Dopiero tak przygotowaną broń można było odpalić poprzez zapalenie prochu na panewce lub zbicie kapiszonu na kominku. Od XV w. zaczęto automatyzować czynność odpalenia, wprowadzając różne typy zamków (w kolejności): zamek lontowy zamek kołowy zamek skałkowy (niderlandzki, hiszpański, angielski, francuski) zamek kapiszonowy
W II połowie XIX w. broń odprzodowa zaczęła być bardzo szybko wypierana przez zyskującą popularność dalece nowocześniejszą broń odtylcową umożliwiającą stosowanie nabojów zespolonych, co ekstremalnie skracało czasochłonność procesu ładowania i upraszczało obsługę. W ciągu kilku dekad broń odprzodowa została niemal całkowicie wyparta z uzbrojenia, a konstrukcja ta przetrwała do dziś jedynie w kilku specyficznych rodzajach broni (jak moździerze i granatniki), wykorzystujących jednak naboje zespolone. thumb|Moździerz M2, przykład współczesnej broni odprzodowej Współcześnie w ujęciu cywilnym obserwuje się wzrost zainteresowania archaiczną strzelecką bronią odprzodową, wykorzystywaną do uprawiania sportu i rekreacji, co ma związek z ułatwieniami prawnymi względem jej posiadania.