Mimo to w Wielkopolsce nadal panuje anarchia, a konflikt ma charakter wzajemnych zajazdów, napadów i grabieży. Dopiero latem 1384 roku udało się zawrzeć rozejm między ziemianami a stronnictwem Domarata z Iwna. Nie był on jednak respektowany przez Sędziwoja Świdwę z Szamotuł oraz Wyszotę z Kórnika, którzy deklarowali dalszą walkę z Grzymalitami. W związku z tym Grzymalici ponownie niszczą posiadłości Nałęczów w okolicach Szamotuł, Wronek, Gałowa.
Mimo postanowień zjazdu szlachty Elżbieta Bośniaczka wysłała Zygmunta Luksemburczyka do Polski w charakterze gubernatora. Nie został on jednak wpuszczony do kraju przez zebranych w Sączu Małopolan. W wyniku negocjacji Zygmunt Luksemburczyk obiecał zwolnić więźniów z Zadaru, Jadwiga zaś miała przybyć do Polski 8 maja 1384. Nie doszło do tego i szlachta zagroziła zwołaniem zjazdu w Sieradzu na 22 września 1384 celem obrania nowego króla. We wrześniu Siemowit IV spotkał się z kasztelanem krakowskim Dobiesławem z Kurozwęk w sprawie małżeństwa z Jadwigą. Propozycja została odrzucona, w odwecie Bartosz Wezenborg zajął ziemię łęczycką. Elżbieta Bośniaczka pod naciskiem Sędziwoja z Szubina i groźbą utraty korony polskiej przysłała wreszcie Jadwigę do Krakowa jesienią 1384.