Armia króla Prus została rozbita i dalszy pochód Francuzów odbywał się bez większych przeszkód. Szybko zajęli Berlin, doszli do Bałtyku i przeprawiwszy się przez Odrę zbliżali się do ziem polskich.

W Wielkopolsce wybuchło powstanie i rozpoczęto formować wojsko. Król pruski Fryderyk Wilhelm III znalazł się ze swym dworem w Prusach Wschodnich, gdzie pozostał mu do dyspozycji zaledwie 20-tysięczny korpus pod dowództwem gen. I’Estocqa. Po klęskach na polach Jeny i Auerstedt oczy Prusaków zwróciły się w stronę cara Aleksandra I, który ich nie zawiódł. 30 października 1806 r. wypowiedział Napoleonowi wojnę skłaniając do tego samego kroku Anglię i Austrię, ale bez skutku. Armia rosyjska stała w pogotowiu i na pierwsze wezwanie wyruszyła na pomoc. 3 listopada wyruszył z Grodna 70-tysięczny korpus gen. Bennigsena i maszerując przez Łomżę i Ostrołękę dotarł do Pułtuska, gdzie założono kwaterę główną.