Dowiedziawszy się, że Villars otrzymał posiłki i jest teraz silniejszy liczebnie, a do tego po zdobyciu Neubourga może bezpiecznie przeprawić się przez Ren, Ludwik Badeński postanowił uniknąć bitwy i wycofać się.

Bitwa O świcie 14 października Villars dowiedział się, że Austriacy się wycofują. By do tego nie dopuścić, rzucił pospiesznie za nimi kawalerię. Ludwik Badeński widząc determinację Francuzów by koniecznie stoczyć bitwę i jednocześnie widząc, że w tej chwili jego armia zajmuje bardzo korzystne położenie, wstrzymał odwrót i zwrócił się frontem do nieprzyjaciela.

Jednym z kluczowych punktów stało się wzniesienie Tulik, położone na północ od twierdzy Friedlingen. Zrozumiał to Ludwik Badeński i posłał tam swoją piechotę. Na południowym nachyleniu twierdzy Friedlingen oraz na północ od wzgórza Tulik stanęła austriacka kawaleria, liczniejsza od francuskiej. Villars, rozumiejąc, że dalsze powodzenie bitwy zależy od zajęcia wzgórza Tulik, rzucił tam natychmiast swoją piechotę, szykując w tym czasie swą jazdę i mieszając z nią 16 kompanii grenadierów.

Natarcie piechoty na wzgórze Villars poprowadził osobiście. Doszło do zaciętej walki, w której francuska piechota pobiła piechotę austriacką i opanowała wzgórze Tulik.