Następnego dnia Villars ustawił francuską artylerię tak, że jej ogień zmusił cesarskie placówki do wycofania się, co pozwoliło dokończyć budowę mostu, po czym przystąpiono pod osłoną kompanii grenadierów (około 50 żołnierzy) do budowy umocnień ziemnych ochraniających świeżo zbudowany most. Dodatkową ochronę stanowiła francuska artyleria, której ogień był tak silny, że wojska cesarskie nie ośmieliły się przeszkodzić Francuzom w ich pracach. Wkrótce armia francuska rozpoczęła przeprawę przez Ren, rozszerzając przyczółek na drugim brzegu rzeki. Nie mogła się jednak rozwinąć na pobliskiej równinie, gdyż wojska Ludwika Badeńskiego zajmowały pobliskie wzniesienia, skąd mogli razić Francuzów z dział. W takim wypadku Francuzi skoncentrowali się na rozszerzaniu i fortyfikowaniu przyczółka. W tym okresie Villars dowiedział się o posiłkach, które do niego zmierzają pod wodzą hrabiego de Guiscard (9 000 żołnierzy, w tym 2 500 jazdy). Liczył na to, że wraz ze zbliżającą się armią bawarską (Francuzi nie wiedzieli jeszcze, że Bawarczycy zawrócili) i posiłkami zniszczy armię Ludwika Badeńskiego.