Od tamtego czasu powstało wiele różnorodnych konstrukcji lokomotyw elektrycznych. Początkowo ich układ jezdny dość dokładnie odwzorowywał układ jezdny lokomotyw parowych (przeniesienie napędu za pomocą ślepych wałów i wiązarów) a silniki były bardzo prymitywne – ciężkie i o niewielkiej mocy, jednak już na tym wczesnym etapie rozwoju lokomotywy elektryczne wykazywały szereg zalet w porównaniu z dominującymi wówczas lokomotywami parowymi. Przełomem okazało się zastosowanie trakcji elektrycznej na liniach górskich, m.in. w tunelu na przełęczy Simplon – był to z jednej strony poligon dla nowych konstrukcji, a z drugiej – jedyne dające się zastosować rozwiązanie napędu pociągów w tunelu. Powstawały konstrukcje do ciągnięcia ciężkich pociągów w trudnych warunkach (np. skandynawska linia do wywozu surowców z Kiruny z trójczłonowymi lokomotywami wiązarowymi o układzie osi 1’D+D+D1’, pracującymi w warunkach arktycznych).