Sukcesy Santos-Dumonta przyniosły mu zaskakującą sławę. Znany już wówczas producent zegarków Cartier zadedykował lotnikowi pierwszy w historii seryjny zegarek-bransoletę, nazwany: „Santos”. Sława lotnika-konstruktora dotarła również za ocean, gdzie jego rodzinne miasto zmieniło na jego cześć nazwę na „Santos Dumont”.
Po 1910 Santos-Dumont zapadł na stwardnienie rozsiane i zaprzestał konstrukcji nowych samolotów. Przez pewien czas przebywał w klinice Val Mont w Glion koło Montreux w Szwajcarii, a w latach 1927–1932 mieszkał w tej miejscowości w „Villa Ribaupierre”. Nabył tam nawet niewielką działkę z zamiarem budowy własnego domu.
W 1928 przyjechał do Brazylii w glorii pioniera lotnictwa. Ciężkim ciosem dla niego był jednak wypadek lotniczy, który rozegrał się na jego oczach: hydroplan wysłany na jego powitanie w Rio de Janeiro rozbił się na wodach zatoki, a nikt z załogi nie przeżył katastrofy.