Jedynym osiągnięciem tej ekspedycji poszukiwawczej było wydobycie z głębokości 68 metrów kawałka pergaminu, na którym widniały litery „V I”, ale pergamin ten zaginął.

Dalsze badania prowadzono w latach 1866, 1893, 1909, 1931, 1935-1936 i 1959 – poszukiwacze wydrążyli kilka (lub nawet kilkanaście) dodatkowych szybów w pobliżu pierwszego-oryginalnego, ale wszystkie usiłowania zakończyły się porażkami. Na dodatek wydobywany urobek zwalany był byle gdzie i byle jak, przez co zmieniło się całkowicie otoczenie pierwotnego miejsca poszukiwań. Wśród poszukiwaczy byli ludzie tej miary co John Wayne czy Franklin Delano Roosevelt.

W roku 1965 przemysłowiec Robert Dunfield wydzierżawił wyspę, sprowadził wielką koparkęW tym celu musiano usypać szeroką groblę, dzięki czemu Wyspa Dębów przestała być wyspą. i rozkopał cały rejon w promieniu 30 metrów i do głębokości 43 metrów. Nie znalazł nic, a spowodował tylko, że dzisiaj nie sposób powiedzieć, gdzie znajdował się dawny szyb.

Kolejna ekspedycja oznajmiła, że w 1969 roku kamera telewizyjna opuszczona do nowo odkrytej kawerny pokazała zarysy jakichś „skrzyń”, ludzkie szczątki, narzędziaNaukowcy, którzy oglądali zdjęcia, uznali, że nie ma na nich nic rozpoznawalnego.. Obraz był jednak zamazany i słabo czytelny.