wyjścia celu spod wiązki oraz możliwość prowadzenia przez przeciwnika przeciwdziałania radioelektronicznego. Metoda ta była umiarkowanie efektywna, stosowana we wczesnych pociskach, jak radzieckim RS-2US. Stosowano też rzadko zdalne sterowanie radiowe (m.in. we francuskim Nord 5103). Jeden z pierwszych pocisków kierowanych powietrze-powietrze, niemiecki X-4, był z kolei zdalnie kierowany przewodowo.