Pilot jednak błędnie skręcił w drogę „Romeo 6" prowadzącą bezpośrednio na pas startowy.

Jednym z momentów, w którym można było zapobiec wypadkowi, było zgłoszenie przez pilota Cessny minięcia drogi „Sierra 4", która nie była zaznaczona na oficjalnej mapie lotniska i o której istnieniu nie miał pojęcia kontroler. Pilot, nic nie przeczuwając, kontynuował kołowanie drogą „Romeo 6", gdy dojechał do linii postoju przed pasem skontaktował się z wieżą – jak się później okazało po raz ostatni. Zameldował, iż stoi w punkcie zatrzymania (w jego i kontrolera mniemaniu przed północną płytą postojową) i oczekuje na zezwolenie na kontynuowanie kołowania. Kontroler zezwolił na kontynuowanie kołowania po „głównej płycie postojowej” i głównej drodze kołowania” (nazwy również sprzeczne z oficjalnie obowiązującymi), jednakże w rzeczywistości Cessna wjeżdżała na pas startowy.

W tym samym momencie skandynawski MD-87 linii lotniczych SAS dostał zgodę na wjazd na pas startowy i rozpoczęcie rozbiegu od innego kontrolera. Cessna ruszyła z miejsca chwilowego postoju, kierując się nieświadoma niebezpieczeństwa dalej po drodze „Romeo 6". Gdy MD-87 osiągnął znaczną prędkość, Cessna wyjechała na pas.