Indianie podkreślają, że nie jest to małpa, ponieważ ma wiele ludzkich zachowań.

Pierwszym Europejczykiem, który opisał Mono Grande, był żyjący w XVI wieku hiszpański konkwistador Pedro de Cieza de León, który w swoim dzienniku opisał „człekopodobnego owłosionego potwora” z Ameryki. W 1769 r. Edward Bancroft opisał wielką, mierzącą „pięć stóp wzrostu” małpę jako część fauny Gujany.

François de Loys, szwajcarski geolog w pobliżu jeziora Maracaibo w 1920 r. spotkał samca i samicę nieznanego, dużego gatunku małp. Ponieważ stworzenia były agresywne, zastrzelił samicę (samiec uciekł). Zdając sobie sprawę ze znaczenia odkrycia, de Loys upozował zabitą małpę na pojemniku z benzyną i zrobił jej jedno zdjęcie. Zachował też czaszkę i skórę, obsypując je solą. Jednak wkrótce ekspedycja de Loysa została zaatakowana przez Indian i w zamieszaniu zaginęła czaszka i skóra. Po powrocie do Europy de Loys zapomniał o odkryciu. Dopiero w 1929 r. jego przyjaciel, antropolog George Montadon, przypadkowo natknął się na fotografię małpy i opublikował odkrycie w czasopismach naukowych, proponując dla nowego gatunku nazwę łacińską Ameranthropoides loysi, czyli amerykańska małpa człekokształtna Loysa.