Wcześniej król nadzorował przebieg bitwy z pałacu w Pieszycach.

thumb|350px|Plan bitwy pod Dzierżoniowem Jak wyczytać można w XX-wiecznym już opisie tamtych wydarzeń autorstwa Ericha Hassego, głównodowodzący przejeżdżający przez Dzierżoniów i zdążający w kierunku pola bitwy osobiście uspokajał mieszkańców, wspominając mile tutejszego pastora, który rok wcześniej obdarował go pięknymi jabłkami. Według zaś legendarnych zapewne przekazów Fryderyk II pozostał wraz ze swoimi żołnierzami na polu bitwy całą noc. Jego obóz miał się znajdować na wzniesieniu o nazwie Verlorens Berg (Zguba).

Ostatecznie Austriacy zostali zepchnięci do swoich pozycji wyjściowych. Nie podjęli jednak dalszych działań ofensywnych. Następnego dnia po bitwie już tylko się wycofywali w kierunku Kłodzka, plądrując napotkane na swej drodze osady.