Za morzem ognia nacierały olbrzymie hordy orków, poprzedzane przez Balrogów i potężnego smoka Glaurunga. Siły te bez większego trudu rozbiły linie oblężnicze wokół siedziby Władcy Ciemności i zniszczyły wszelakie napotkane oddziały przeciwnika. Uderzenie to całkowicie zaskoczyło Ñoldorów i ich sojuszników – ponieśli wielkie straty, wielu ich najdzielniejszych wojowników poległo w tym pierwszym starciu, a komunikacja między nimi została zerwana.
Dalszy atak najsilniej spadł na Dorthonion – tamtejsi władcy, Angrod i Aegnor (synowie Finarfina), polegli, a u ich boku zginął Bregolas, wódz Pierwszego Rodu Edainów, wraz z większością swoich ludzi. Przeżył jednak jego brat Barahir, walczący dalej na zachodzie, w pobliżu Przełomu Sirionu. W tym to kierunku zbliżała się armia Nargothrondu pod wodzą Finroda Felagunda, lecz sam monarcha (razem z garstką wojowników) został otoczony przez orków na moczarach Serech. Od śmierci czy niewoli uratował go Barahir, który ze swymi ludźmi, wyrąbał mu drogę odwrotu wśród orków. Finrod musiał wycofać się do swej siedziby, natomiast Barahir nadal walczył w Dorthonionie, lecz większość tamtejszych mieszkańców uciekła.