W chwili kiedy siły Mu’awiji przegrywały już bitwę, Amr Ibn al-As doradził mu, żeby żołnierze zatknęli na włóczniach masāhef, fragmenty albo całe egzemplarze Koranu, co sprawiło, że większa część żołnierzy Alego nie chciała walczyć przeciwko nimAli, Ameer. 'A Short History of the Saracens' (13 ed.). Londyn 1961: Macmillan and Company. s. 51: „Muawija rozkazał swoim najemnikom przywiązać kopie Koranu do swoich włóczni i flag, wzywając jednocześnie do arbitrażu.”. Ten gest miał bowiem oznaczać, że spór pomiędzy muzułmanami powinna rozstrzygnąć Święta Księga, a nie broń. W ten sposób Amr doprowadził do tego, że konflikt pomiędzy Alim a Mu'awiją miał być rozstrzygnięty w drodze arbitrażu, w którym Amr jako arbiter Mu’awiji miał odegrać główną rolę. Mniejsza część żołnierzy Alego nie zgodziła się na negocjacje, twierdząc iż „tylko Bóg może sądzić” (6:57), wskazując następnie koraniczny ajat „jeżeli jedna strona wierzących powstanie przeciwko drugiej, (...) walcz z tą która powstała, dopóki nie wróci do porządku Boga (...)” (49:9). Utworzyli oni sektę charydżytów, odrzucając rządy Alego jak i późniejsze Mu’awiji. Po burzliwych rozmowach przedstawiciel Alego Abu Musa al-Aszari ogłosił, że arbitrzy zgodnie pozbawili obu antagonistów prawa do kalifatu i pozostawili wybór kalifa nowej naradzie.