Zygmunt III Waza chcąc rozwiązać dwa problemy – łupiących niektóre powiaty zwolnionych ze służby królewskiej lisowczyków oraz pomoc Habsburgom – zgodził się na zaciągnięcie lisowczyków na służbę cesarską. Głównie chodziło o pozbycie się lisowczyków dopuszczających się rabunków i gwałtów nawet na ziemiach polskich, np. na Podgórzu Karpackim. Dowództwo objęli Jerzy Drugeth de Homannay, zbiegły magnat z Siedmiogrodu powiązany rodzinnie z Mniszchami oraz Stadnickimi, a także Walenty Rogowski sprawujący funkcję dowódcy lisowczyków.
Bitwa Zgodnie z planem lisowczycy mieli przez Słowację przedostać się do Siedmiogrodu. Książę Bethlen chcąc zabezpieczyć się przed taką ewentualnością wydzielił siły pod dowództwem Jerzego Rakoczego w liczbie 7 tysięcy żołnierzy, którzy zastąpili drogę 10-tysięcznym wojskom polskim, zajmując na wzniesieniach niedaleko Humiennego dogodne do obrony pozycje nad rzeką Laborec u zbiegu dwóch dolin. 22 listopada 1619 za radą Homannaya część polskich wojsk z sukcesem starła się z jazdą siedmiogrodzką, po czym zgrupowanie Jana Walentego Rogawskiego spróbowało dostać się na tyły Węgrów, ale bez powodzenia. 23 listopada gdy frontalne ataki na Rakoczego nie przyniosły skutku, podjęto decyzję o próbie wyciągnięcia wojsk siedmiogrodzkich z umocnionych pozycji stosując taktykę pozorowanej ucieczki.