Jednak największą (i najszerzej znaną obecnie, choć ich rolę upubliczniono dopiero niedawno) grupę indiańskich szyfrantów stanowili Nawahowie (ang. Navajo), których ponad 400 przeszło specjalne tajne szkolenie w tym zakresie. Podczas działań wojennych (głównie w czasie II wojny światowej na Pacyfiku, ale także wcześniej i później) zaszyfrowany język navajo służył do kierowania atakami amerykańskiego lotnictwa, kierowania ruchami wojsk, donoszenia o stanowiskach nieprzyjaciela i przekazywania innych poufnych informacji i rozkazów. W języku Nawahów, który w tym czasie nie był jeszcze przez nikogo spisany, to samo słowo, wypowiadane na różne sposoby, mogło mieć nawet cztery różne znaczenia.
Gdy pierwsza grupa 29 znających dobrze język angielski młodych nawajskich ochotników została przeszkolona z łączności i potwierdziła swą przydatność w warunkach bojowych na Guadalcanal, szybko utworzono kolejne grupy indiańskich szyfrantów. W opracowanym przez nich złożonym systemie nawajskie określenia przyrodnicze oznaczały rozmaite rzeczy i miejsca. Na przykład besh-lo, czyli „żelazna ryba” znaczyło „okręt podwodny”, „ziemniak” – „granat”, a Ne-he-mah („Nasza Matka”) – „Amerykę”. Przy pomocy innych nawajskich słów kodowano litery, z których składały się wojskowe określenia nieistniejące w ich języku.