W październiku 1944 radzieckie samoloty przeprowadziły pierwsze bombardowanie Wrocławia, w czasie którego zginęło 69 osób. W grudniu 1944 ówczesny komendant wojskowy Festung Breslau, generał Johannes Krause, zwrócił się do gauleitera Dolnego Śląska Karla Hankego z propozycją ewakuowania około 200 tysięcy osób – głównie matek z dziećmi i starców, ale Hanke nie zgodził się. Twierdził, iż nie chce siania defetyzmuKat Wrocławia. Gauleiter Dolnego Śląska, Karl Hanke najpierw wypędził mieszkańców na marsze śmierci, potem doprowadził miasto do zagłady.. W styczniu 1945 na wizytę do Wrocławia przyjechał minister uzbrojenia Rzeszy Albert Speer. 17 i 18 stycznia 1945 lotnictwo Armii Czerwonej zbombardowało wrocławskie stacje kolejowe.

19 stycznia 1945, na rozkaz gauleitera Hankego, dokonano przymusowej ewakuacji większości przebywającej w mieście ludności cywilnej. We Wrocławiu przebywało wówczas około miliona osób. Z powodu braku odpowiedniej ilości transportu, 20 stycznia wydano decyzję o pieszej ewakuacji. Z powodu zimna (około –20 °C), przemęczenia i chorób zmarło około 90 tysięcy osób. Pozostali zapełnili ulice Drezna na krótko przed nalotami dywanowymi.