Kilka tysięcy żołnierzy i oficerów z rozbitych korpusów, głównie z obszarów Ukrainy, a także ci, którzy wyszli z pierścieni okrążeń wojsk niemieckich i austro-węgierskich, a także transportów jenieckich zdążających na zachód, próbowało nadal walczyć o Ojczyznę i dotrzeć na północ Rosji. Jednakże bolszewicy, zgodnie z zobowiązaniem przyjętym wobec niemieckiego ambasadora hrabiego von Mirbacha-Harffa, rozstrzeliwali na miejscu bez sądu wszystkich schwytanych polskich żołnierzy. W rezultacie na północ dotarło jedynie kilkuset Polaków. Przy „Komisji Wojskowej” utworzono Wydział Mobilizacyjny, z pułkownikiem Michałem Żymierskim na czele. Miał on za zadanie kierowanie polskich żołnierzy na Murmań, gdzie miała powstać 4 Dywizja Strzelców Polskich. Wydział Mobilizacyjny funkcjonował sprawnie do połowy lipca, kierując poprzez punkty etapowe kilkuset Polaków do rejonu formowania. Niestety bolszewicy realizując wyraźny rozkaz Trockiego, zaczęli wyłapywać przedzierających się żołnierzy i rozstrzeliwać ich bez sądu. Zmieniono więc koncepcję kierując Polaków do nowego ośrodka formowania na Kubaniu.