Po ujawnieniu przez Szarona jego planu wycofania ze Strefy Gazy w 2004 roku, Ejtam i Jicchak Lewi wyszli z rządu na znak protestu.
W październiku 2005 sprzeciwił się wyrokowi izraelskiego Sądu Najwyższego, który karał armię izraelską za używanie Palestyńczyków jako żywych tarczy. Twierdził m.in. Sędziowie Sądu Najwyższego zademonstrowali dzisiaj, iż ich łaska dla okrutnych spowoduje okrucieństwo dla łaskawych i wystawi [izraelskich] żołnierzy na jeszcze większe niebezpieczeństwo.
Ejtam vs. Orlew Swego czasu głośny był konflikt wewnątrzpartyjny pomiędzy Ejtamem a Zewulunem Orlewem. Ten drugi postrzegany był jako lider frakcji pragmatycznej w Mafdalu, w przeciwieństwie do Ejtama, zwolennika twardego stanowiska i nie zmieniającego swoich poglądów i przekonań. Orlew oskarżał Ejtama o skupianie się tylko na kwestii osadnictwa, a ten odwdzięczał mu się posądzeniami o niewypełnianie obowiązków religijnych, brak wsparcia dla osadników z Gush Katif i brak chęci dla rozwiązania problemów socjoekonomicznych. Ejtam miał zwłaszcza pretensje do Orlewa o pozostanie w rządzie Szarona, nazywając go „Meimadnikiem” (członkiem ugrupowania lewicowego Żydów religijnych Meimad) i „uzależnionym od stołka”. Orlew odpowiedział, iż jedyną drogą do przeszkodzenia w realizacji planu Szarona jest pozostanie w rządzie i próby dokonania tego „od środka”.