Wojciecha.
Teonimy zawarte Kazaniach gnieźnieńskich zostały także powtórzone przez Jana Długosza, który dokonał interpretatio romana i porównał Jeszego do rzymskiego boga naczelnego Jowisza:
Za Długoszem informacje o Jeszym powtarzali Maciej Miechowita, Marcin Kromer, Alessandro Guagnini, Maciej Stryjkowski, Marcin i Joachim Bielscy, i ksiądz Jakub Wujek.
Historyczność Pierwotnie historyczność Jeszego nie była podważana, pojawia się on w twórczości polskich romantyków, np. u Bronisława Trentowskiego. Sytuacja ta zmieniła się, gdy krytyki źródeł o Jeszym podjął się Aleksander Brückner. Wskazywał on, że słowo jesza w języku staro-cerkiewo-słowiańskim znaczyło ‘oby’, dodatkowo wysuwając hipotezę, że nie mogło ono jako, jego zdaniem, przypadkowo zasłyszane w pieśniach ludowych, stanowić imienia dawnego boga. Stanowisko to było wspierane przez takich badaczy jak Henryk Łowmiański czy Stanisław Urbańczyk.
Współcześni badacze często krytykują poglądy Brücknera dotyczące informacji podanych przez Długosza uważając je za hiperkrytyczne. Jednakże wielu badaczy, np.