Józef Piłsudski wezwany został wcześniej do Wiednia na rozmowy polityczne.
Bitwa
Polacy zaatakowali niezwłocznie po przybyciu na pole walk, o zmierzchu 22 grudnia, aby nie pozwolić Rosjanom na umocnienie się na świeżo zdobytych wzgórzach. 1 pułk dostał rozkaz uderzenia na wzgórze nr 360, a 5 pułk na wzgórze nr 343. 1 pułk dowodzony przez majora Rydza-Śmigłego zdobył wyznaczony cel „z marszu” walcząc bagnetami, kolbami karabinów i łopatkami saperek. 5 pułk kapitana Ścibora-Rylskiego dostał się w silny ogień artylerii rosyjskiej. Z uwagi na brak łączności z artylerią austro-węgierską oraz konieczność walk po zmroku w nieznanym terenie atak na wzgórze 343 wstrzymano do świtu 23 grudnia. Natarcie prowadzone siłami 5 pułku wspartego przez żołnierzy piechoty węgierskiej oraz ogniem artylerii austriackiej zakończyło się sukcesem. Obydwa pułki wykonały swoje zadania, pas wzgórz znalazł się cały w rękach państw centralnych.