w „Płomyczku” i „Świerszczyku”.

W 1948 roku wyszła za mąż za poetę i tłumacza Jana Śpiewaka, z którym miała dwóch synów: Jana Leona (1949–1988), dziennikarza („Powściągliwość i Praca”), pisarza i działacza społecznego oraz Pawła (1951–2023), socjologa. Jej wnukiem jest socjolog Jan Śpiewak. Kamieńska wspólnie z mężem tłumaczyli rosyjską poezję i dramaty oraz prowadzili liczne prace redakcyjne książek. W 1967 roku mąż zachorował na raka i zmarł 22 grudnia tego samego roku. Poetka bardzo przeżyła jego śmierć i wiele lat była w żałobie. W tym czasie przyjaźniła się z ks. Janem Twardowskim, którego poznała w połowie lat 50. Wspólnie prowadzili rozważania na temat literatury, wiary, Boga i Ewangelii. Często odwiedzali grób Jana Śpiewaka na Powązkach. W Notatniku Kamieńska wspomina: Już dziesięć lat tak chodzimy wśród grobów. Ksiądz Jan przyniósł na grób Janka pęk bzu. Zdziwiłam się, że jeszcze istnieje bez. My idziemy, odchodzimy, a kwiaty zostają takie same i noszą takie same imiona.