Zapytania DNS przesyłane są zwykle protokołem UDP, który nie potwierdza tożsamości nadawcy. Serwer pytający przyjmuje pierwszą odpowiedź zgodną z oczekiwanymi parametrami, dlatego napastnik znajdujący się poza ścieżką komunikacji może próbować podstawić własną odpowiedź, zanim nadejdzie prawdziwa.
Do 2008 roku jedynym powszechnie stosowanym zabezpieczeniem był szesnastobitowy identyfikator zapytania (transaction ID, TXID), który napastnik musiał odgadnąć. Daje to 65 536 możliwości – liczbę na tyle małą, że przy odpowiedniej liczbie prób atak stawał się wykonalny.
Zatruty wpis wykorzystuje się m.in. do przekierowania użytkowników na stronę kontrolowaną przez napastnika, służącą do wyłudzenia danych uwierzytelniających lub rozpowszechniania złośliwego oprogramowania.
Atak Kaminsky'ego Wcześniejsze próby zatruwania pamięci podręcznej ograniczał fakt, że po trafieniu prawdziwej odpowiedzi do pamięci serwer przez czas określony w rekordzie nie zadawał kolejnych pytań o tę nazwę – napastnik musiał więc czekać.