Patriarcha bluesa chicagowskiego Sunnyland Slim polecił go małej firmie nagrywającej Aristocrat, której właścicielami byli bracia Czyżowie, po zmianie nazwiska znani jako Chess Records, jak ich firma nagraniowa.

Nikt w najśmielszych wyobrażeniach nie przeczuwał, co stanie się po wydaniu drugiego singla Watersa "I Can’t Be Satisfied/I Feel Like Going Home" nagranego w kwietniu 1948 r. Płytka została nagrana w duecie: Muddy Waters na gitarze i wokalu, Big Crawford na kontrabasie, prawdopodobnie aż 6 miesięcy przed jej wydaniem (Leonard Chess nie rozumiał jeszcze o co tu chodzi i skarżył się Nie mogę zrozumieć, o czym on śpiewa!) i stała się nieoczekiwanym przebojem raczkującej firmy. W dniu jej wydania – już w południe – nie można było tego singla nigdzie kupić i firma została zasypana żądaniami o nowe dostawy. Cena płytki z 79 centów podskoczyła przez noc o połowę. Sam Waters, który rozwoził wówczas żaluzje klientom nie miał swojej kopii i kupił ją następnego dnia po długim staniu w kolejce i to po potwierdzeniu, że to on ją nagrał!