W 1912 podjął pracę w „Gazecie Grudziądzkiej” i przeprowadził się do Grudziądza. Wybuch pierwszej wojny światowej spowodował duże zawirowania i w konsekwencji redukcję etatu, przez co Sędzicki został zmuszony do powrotu w rodzinne strony. Swoją ciężką w tym czasie sytuację materialną starał się poprawić pisaniem, m.in. wysyłając bajki kaszubskie w niemieckim tłumaczeniu do wydawnictwa Bartelsa w Berlinie, gdzie na wiosnę 1915 został zatrudniony. Lecz nie pracował tam długo. Już w grudniu tego roku zostaje zwolniony. Wtedy został ponownie powołany do wojska, a konkretnie do urzędu cenzorskiego w zajętej przez Niemców Warszawie.

Po zakończeniu wojny zamieszkał w Gdańsku, gdzie utrzymywał się z prowadzenia lekcji języka polskiego. Na przełomie 1919 i 1920 przeniósł się do Starogardu. Tam został redaktorem „Dziennika Starogardzkiego”. Tam również zaczął czynnie uczestniczyć w miejscowym życiu politycznym, działał w Związku Ludowo-Narodowym. Posadę stracił w marcu 1923, kolejną znalazł w toruńskim „Słowie Pomorskim”, które opuścił w 1926, żeby objąć redakcję chojnickiego „Dziennika Pomorskiego”. Jednak w 1927 powrócił do Gdańska. Przez te wszystkie lata jest mało widoczny w ruchu kaszubskim, ogranicza się do twórczości literackiej. W Gdańsku stał się jednym z liderów Gminy Polskiej.