Na początku XX wieku żegluga wiślana mogła przewieźć 3–4 tys. pasażerów na godzinę, a wśród statków największą jednostką był „Pan Tadeusz” o długości prawie 60 m. Wydarzenia I i II wojny światowej dodatkowo wyniszczyły rzeczny tabor. Po wojnie podniesiono i uruchomiono 20 bocznokołowców. W 1960 roku w rejonie Warszawy pływało ich 13, 3 inne w pozostałych częściach rzeki. W latach 1958–1977 jednakże Polski Rejestr Statków, dążąc do wyeliminowania bocznokołowych parowców, uważanych za przestarzałe, zaprzestał przedłużać świadectwo klasy statkom o nitowanych kadłubach, co doprowadziło do kasacji większości z nich. Ostatnie dwa parowe bocznokołowce wiślane „Traugutt” i „Gen. Świerczewski” wycofano z eksploatacji w 1977 roku. „Bałtyk” został odholowany do Ryni w 1985, po zimie 1990 osiadł na dnie i po roku 2000 został pocięty na złom. Natomiast zatopiony wrak „Gen. Świerczewskiego” spoczywa w Zalewie Zegrzyńskim przy nabrzeżu jacht klubu w Jadwisinie.
Obecnie po Wiśle pływają statki w krótkich rejsach widokowych w poszczególnych miastach, np.