Na etapie jedenastym do Savony uciekł w towarzystwie dwóch kolarzy, lecz tylko jemu i słynnemu Amerykaninowi Gregowi Lemondowi udało się ujść pogoni peletonu i to Sciandri okazał się szybszy od trzykrotnego triumfatora Tour de France. Jeszcze w tym samym roku po raz pierwszy wspiął się na podium pucharowej imprezy finiszując trzeci (za Belgiem Johanem Museeuwem i Francuzem Laurentem Jalabertem) w Mistrzostwach Zurychu.
Pasmo sukcesów Pierwszym przejawem odbudowywania swych więzów z kulturą anglosaską było podpisanie kontraktu z amerykańską Motorolą. Co więcej, w barwach właśnie tej ekipy Sciandri w sezonie 1992 wygrał nie tylko kolejny etap Giro d'Italia (trzeci odcinek do Arezzo), tym razem wygrywając finisz z peletoniku pozbawionego typowych sprinterów, lecz w dodatku wygrał klasyfikację generalną wyścigu Tour of Britain. Najlepszy dla Maksymiliana okazał się rok 1993 - ukończył ów sezon na dziewiątym miejscu w rankingu indywidualnym UCI i na trzecim w klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata (przegrał wyraźnie tylko z Włochem Maurizio Fondriestem i wspomnianym już Museeuwem). W ramach Pucharu najlepiej wiodło mu się we Włoszech, gdzie zajął trzecie lokaty zarówno w marcowym Mediolan-San Remo jak i październikowym Giro di Lombardia.