Unia ta oddawała w ręce oligarchów koronnych i litewskich decyzję o obiorze wspólnego władcy, do czego nie chciała dopuścić grupa możnych wywodzących się ze starych rodów litewskich. Przeciwko nim wystąpił zdecydowanie król Aleksander Jagiellończyk. Monarcha zapewne obawiał się, że realizacja postanowień unii doprowadzi do zlikwidowania rządów Jagiellonów zarówno w Koronie, jak i na Litwie. Mikołaj znalazł się w obozie królewskim, co możliwie wpłynęło na wyjątkowo złośliwy w ustach Litwinów przydomek – „Amor Poloniae”, czyli Miłośnik Polski. Mikołaj Amor, z racji pełnienia urzędu kanclerza, czyli ministra spraw zagranicznych Wielkiego Księstwa Litewskiego, często podróżował do ówczesnej Polski a nawet do Preszburga i Wiednia na kolejne zjazdy Jagiellonów i Habsburgów (nawiązując z Habsburgami bliskie stosunki) Do jego obowiązków należał chociażby nadzór nad poczynaniami na Litwie żony Aleksandra Jagiellończyka, pięknej Heleny Iwanowny, córki wielkiego księcia moskiewskiego Iwana III. Ta „opieka” spowodowała oskarżenia wysunięte do Mikołaja o udział w jej rzekomym otruciu.
Zmarł w 1521 roku w wieku 51 lat.