Na dużej skoczni zdobył brązowy medal, choć nie znajdował się w gronie faworytów. Po pierwszej serii prowadził Tadeusz Pawlusiak, po nienagannym technicznie skoku na 94,5 m. Gąsienica-Daniel był dziewiąty, z kilkoma innymi zawodnikami na tym miejscu. Nieduże różnice punktowe wskazywały, że zawodnicy z czołowej dziesiątki mogą powalczyć o wysoką lokatę. Za swój skok na 92 m otrzymał jednak dosyć niskie noty za styl (16 pkt, 16,5 pkt, 16,5 pkt, 16,5 pkt, 16,5, 17 pkt). W drugiej serii, po podwyższeniu rozbiegu, zaczęto oddawać skoki powyżej 100 m, a dwaj Polacy skoczyli po 100,5 m. Pawlusiak przy lądowaniu popełnił błąd, który pozbawił go szans na medal, dzięki temu jednak Gąsienica-Daniel zajął trzecie miejsce.

W pokazowym konkursie drużynowym polska reprezentacja w składzie Pawlusiak, Gąsienica-Daniel, Józef Przybyła, Adam Krzysztofiak zajęła 5. pozycję (startowało 18 ekip).

Następnie polska kadra, której członkiem był Gąsienica-Daniel, została zaproszona na konkurs skoków na mamucią skocznię Copper Peak w Ironwood. Zawodnik był wówczas chory na grypę, jednak wystartował w zawodach, zajmując 5. miejsce po skoku na 115 m. W konkursie na Holmenkollen był ósmy, zaś na Odnessbakken drugi.