Kilkugodzinne walki o miasto nie przyniosły sukcesu, powstańcy ponieśli znaczne straty (w bitwie został ranny dowodzący, pułkownik Ludwik Topór-Zwierzdowski, po nim dowodzenie przejął Apolinary Kurowski). Około północy Kurowski, bojąc się nadejścia sił rosyjskich od strony Sandomierza, wydał rozkaz odwrotu. Choć ostatecznie powstańcy nie zdołali zdobyć miasta, wyrwali się jednak z pierścienia otaczających ich wojsk Czengierego.
„Klęska opatowska sama w sobie nie byłaby tak dalece tragiczna dla wszystkich wojsk II Korpusu, gdyby nie wypadki, które po niej nastąpiły. Oddziały polskie, wycofujące się z miasta początkowo w jak największym porządku, skierowały się jednak w kierunku Cisowa, z którego chciały przecież umknąć przed rosyjską obławą”. Pojmany następnego dnia przez patrol kozacki płk Ludwik Topór-Zwierzdowski został stracony na opatowskim rynku 23 lutego 1864. Jego mogiłę wyznacza dziś w Opatowie pamiątkowy kamień.
Zobacz też Bitwa pod Opatowem stoczona 25 listopada 1863 roku.
Przypisy