Stanisławem Dąbkiem.

W obronie Gdyni Jeszcze przed wybuchem wojny żołnierze pułku zajmowali stanowiska obronne m.in. w Kolibkach, wzdłuż Kaczej, wzdłuż toru kolejowego Gdynia–Kościerzyna, na Witominie i na wzgórzu nr 1577, leżącym na północ od Chwarzna. Odcinek obrony był krótki, bo liczył ok. 8 km, ale miał duże znaczenie militarne, stąd bowiem była najkrótsza droga do wprowadzenia wojsk niemieckich do serca Lądowej Obrony Wybrzeża, tj. do portu handlowego i wojennego oraz do miasta Gdyni.

Gdy 1 września 1939 r. o świcie Niemcy przekroczyli granicę, od razu napotkali duży opór. 2 Morski pułk strzelców już w pierwszym minutach został ostrzelany przez oddziały gen. Eberharda i pancernik „Schleswig-Holstein”. Ogniem wrogiej artylerii zostały rażone pozycje II batalionu, koszary i placówka nr 2 na Kolibkach. Główne natarcie niemieckie wyszło na pozycje II batalionu. Często szturmowanym miejscem była główna droga z Sopotu do Gdyni i jej okolice, tj. pozycje II batalionu. Oddziały pułku t.j: I batalion, 5 kompania, 3 kompania I batalionu rezerwowego i zwiadowcy pułkowi dokonały wypadu nocą 1/2 września na stronę niemiecką, zaskakując i odrzucając pododdziały niemieckie za granicę (poza obsadą niemiecką wzg. 84,3). Za cenę kilkunastu poległych i rannych, wzięto do niewoli 25 jeńców, zdobyto 5 ckm, 2 pm, moździerz i armatę ppanc.