17 września 1939 roku w wyniku agresji sowieckiej na Rzeczpospolitą na obszarze okupowanym przez ZSRR zagładzie uległo ziemiaństwo jako klasa społeczna. Właściciele majątków byli aresztowani przez funkcjonariuszy NKWD, a następnie mordowani bądź zsyłani na Syberię i do Kazachstanu. Dwory – za wiedzą i zachętą władz sowieckich – zostały ograbione przez okoliczną ludność białoruską lub ukraińską, a następnie podpalone. Podobny proces miał miejsce w okupowanej przez sowietów Litwie (gdzie w zdecydowanej większości właścicielami dworów byli Polacy) oraz na Łotwie, w tzw. Polskich Inflantach, gdzie większość dworów również była w rękach polskiej szlachty, wywodzącej się ze spolonizowanych Niemców bałtyckich.
Pod okupacją niemiecką sytuacja wyglądała dwojako; na terenach wcielonych do Rzeszy właścicieli dworów wywłaszczono, a majątki oddano w ręce Niemców. Na terenie Generalnego Gubernatorstwo prawa własności były w zasadzie szanowane, chyba że udowodniono właścicielom ziemskim współpracę z podziemiem.