Mimo że Jakub Szela nie umiał czytać ani pisać, w imieniu gminy Smarżowa, jako jej reprezentant (deputowany, plenipotent), wraz ze Stanisławem (zwanym Wojciechem) Białasem prowadził spór z rodziną dziedziców – Boguszami. Język niemiecki Szela znał w niewielkim stopniu, korzystając z usług tzw. pokątnych adwokatów i pisarzy (Winkeladvokat, Winkelschreiber). Jako reprezentant chłopów Szela bywał upokarzany, więziony i bity. Po uwięzieniu w kajdanach w końcu grudnia 1832 r. został zaprowadzony na nabożeństwo do kościoła. Stanie na mrozie przed świątynią zakończyło się groźnymi odmrożeniamiSławomir Koper, Wielcy zdrajcy od Piastów do PRL, Warszawa 2012, s. 201.. To spowodowało, że zaczął myśleć o zemścieKonrad Naylor, 100 postaci, które miały największy wpływ na dzieje Polski. Puls 1996, s. 267.. Jakub Szela, stawiając opór dziedzicowi, z jednej strony jako deputowany wsi Smarżowy podtrzymywał w jej imieniu tradycję sporu wsi z dziedzicami o niwę Kopaliny, datowanego co najmniej od 1781 roku, przy czym rozgałęziony w Smarżowej i okolicy ród Szelów jako taki był stratny na podziale Kopalin przed laty.