Do podobnych wniosków doszedł Edward Raczyński (starszy), który ufundował nowoczesny wodociąg w Poznaniu, a w 1829 roku otworzył Bibliotekę Raczyńskich – drugą po Bibliotece Załuskich – bibliotekę publiczną na ziemiach polskich (w oparciu o księgozbiór rodzinny).

Po upadku powstania listopadowego dołączył do Chłapowskiego Karol Marcinkowski, którego można uznać za pierwszego w pełni ukształtowanego pozytywistę. W zaborze pruskim uznano, że kolejność działań niepodległościowych powinna być odwrotna: najpierw trzeba rozpocząć pracę „od podstaw”: wyedukować społeczeństwo i uodpornić na presję zaborcy, by świadomi, w pełni zorganizowani obywatele mieli większe szanse w ewentualnym powstaniu. W Wielkopolsce hasła te padły na podatny grunt: w reformie agrarnej (1811–1823) uwłaszczono chłopów, zmniejszając tarcia między szlachtą a chłopstwem, a dzięki wprowadzeniu powszechnego szkolnictwa, gdyż w gimnazjach (np. św. Marii Magdaleny w Poznaniu) kształcili się przyszli propagatorzy nowych idei pracy organicznej. Kluczową rolę odegrała też reakcja społeczna na politykę germanizacji, poprzez zawiązywanie polskich organizacji: chórów, bractw kurkowych itp.