Liberalni ministrowie pruscy na wszystko pozornie się zgadzali. Jednak po wzmocnieniu wojsk pruskich w Poznańskiem, przystąpiono do rozbrajania polskich oddziałów, tłumienia siłą samorzutnych zbrojnych wystąpień chłopskich, a rząd pruski wycofał się z wcześniejszych ugodowych postanowień. Ostatecznie Mierosławski zrezygnował z dowództwa i nastąpiła kapitulacja resztek oddziałów polskich. Nie było już mowy o działaniach wojennych przeciwko Imperium Rosyjskiemu, Wielkie Księstwo Poznańskie włączono do Związku Niemieckiego, zniesiono jakąkolwiek autonomię i zastosowano represje wobec uczestników powstania i działaczy polskich.
Wiosna Ludów odbiła się również echem na Śląsku, Pomorzu, Warmii, Mazurach i w Małopolsce. Na Śląsku chłopi domagali się stanowczo zniesienia ciężarów feudalnych oraz zachowania języka polskiego w kościołach, szkołach, urzędach i sądach. Także w miastach, tej najbardziej zurbanizowanej prowincji w Królestwie Prus, mnożyły się strajki robotnicze o poprawę warunków pracy, a liberalni mieszczanie domagali się większego udziału we władzach samorządowych i krajowych. Dużą rolę w utrzymaniu polskości Śląska odgrywała nieliczna inteligencja polska, głównie nauczyciele i księża.