Sprawcą jest mąż zmarłej kobiety, Richard Symmington. Tak naprawdę pani Symmington nie odebrała sobie życia, lecz została przez niego zamordowana. Rozsyłane wcześniej anonimy służyły jako pretekst, dla których jego żona jakoby zdecydowała się popełnić samobójstwo. Morderca rozsyłał je także na ślepo po całej wiosce wyłącznie dla odwrócenia od siebie uwagi.

Służąca Agnieszka nie zginęła, jak twierdziła policja dlatego, że widziała kogoś siedząc w oknie, ale dlatego, że... nie widziała tam nikogo, co jednoznacznie rzucałoby podejrzenia na Symmingtona.

Richardowi Symmingtonowi przez cały czas udawało się unikać podejrzeń dzięki poświadczenia grafologów o tym, że listy z pewnością pisała kobieta. Tymczasem nie były one autorstwa samego Symmingtona, lecz wzięte ze starej książki, autorstwa kobiety.

Kategoria:Utwory kryminalne Agathy Christie Kategoria:Powieści Agathy Christie Kategoria:Powieści z 1942