Rakoczy widząc, że nie uda mu się dogonić sił koronnych, zawrócił na Kraków, którego załogę wzmocnił siłą 2500 żołnierzy. Pod Ćmielowem Rakoczy połączył się z Karolem Gustawem.
W tym momencie połączona armia Rzeczypospolitej liczyła ok. 25 tys. jazdy i dragonii, podczas gdy armia siedmiogrodzko-kozacko-szwedzka miała ok. 38 tys. żołnierzy, w tym piechotę. Wobec braku tej ostatniej oraz znacznej przewagi liczebnej nieprzyjaciela armia polsko-litewska nie odważyła się stawić czoła wrogowi i postanowiła wycofać się do Brześcia Litewskiego. Tutaj rozdzieliły się znów wojska polskie – Potocki z Lubomirskim ruszyli naprzeciw zbliżającej się ordzie tatarskiej.
Już w maju 1657 w Sokalu, pomimo braku wieści o Tatarach, zapadła decyzja o spustoszeniu Siedmiogrodu. W czerwcu doszło do radykalnej odmiany sytuacji, gdyż na skutek duńskiego uderzenia (wojna duńsko-szwedzka (1657–1658)) Szwedzi opuścili armię Rakoczego i ruszyli do Danii.