Sam Cyprian jest głównie kojarzony z historią o mydle. Lokalna tradycja głosi, iż to właśnie ten Zabłocki zrobił kiepski interes. Aby uniknąć opłat celnych, przywiązał mydło do spodu tratwy i płynął nią przez Bzurę i Wisłę do Gdańska. Po dotarciu na miejsce okazało się, że cały towar się rozpuścił. Od tego wydarzenia pochodzi powiedzenie: „Wyszedł jak Zabłocki na mydle”. Jednakże nie ma rzeczywistych śladów funkcjonowania fabryki mydła w okolicy. Jedynie na miejscowym cmentarzu znajduje się żelazna kadź/misa, która jest kojarzona z Zabłockim i jego produktem.
Po śmierci Cypriana kolejnym właścicielem został jego syn Karol, który ożenił się z córką Tertuliana Karczewskiego i Franciszki Bnińskiej – Marią. Mieli syna Stanisława. W związku ze ślubem nasadzono trzy rzędy kasztanowców, które dzisiaj tworzą ulicę Aleję Kasztanową. Karol założył browar, wznosząc budynek wytwórni wódek.
Ostatnim męskim przedstawicielem Zabłockich w Rybnie był syn Stanisława – Karol, który zmarł 27 stycznia 1881 r. w wieku zaledwie 19 lat, trwoniąc majątek w Monte Carlo.
XIX–XXI wiek Po śmierci Karola nowym właścicielem został Józef Koczorowski, który poślubił córkę Zabłockiego - Izabelę. Następnie ich syn Karol został kolejnym dziedzicem.