Być może ze względu na dobre relacje z kadrą dowodzenie 32 Pułkiem Skrzypczak zakończył błyskotliwym sukcesem. Skrzypczak wiedział, że wielkie manewry z udziałem jego podkomendnych będą obserwowane przez najważniejszych oficjeli: Prezydenta Lecha Wałęsę, ministra obrony Piotra Kołodziejczyka i szefa Sztabu Generalnego Tadeusza Wileckiego. Ćwiczenia na poligonie drawskim prowadził generał Leon Komornicki, szef Inspektoratu Szkolenia Sił Zbrojnych. Uderzenie czołgów było wspierane przez 24 śmigłowce i 12 samolotów Su-22. Pułk wypadł bardzo dobrze.

Po 4 dniach Skrzypczak został wezwany do Bydgoszczy. Dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego zaproponował mu stanowisko szefa sztabu 1 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej w Legionowie. Kilka dni później Skrzypczak awansował na podpułkownika.

1 Warszawska Dywizja Zmechanizowana w Legionowie Skrzypczak pojawił się w Legionowie w lecie 1993 r. Jako szef sztabu miał wziąć udział w jej rozwinięciu na podobieństwo dywizji stacjonujących przy zachodniej granicy. Skrzypczak odwiedzał jednostki rozrzucone po całym Mazowszu i Mazurach. Uczestniczył w przygotowaniu zmian organizacyjnych, dzięki czemu Dywizja zwiększyła funkcjonalność i liczebność. Zdał pierwszą (najniższą) specjalizację z języka angielskiego w Łodzi.