Ludwik XVII siedzi na kolanach matki (Élisabeth Vigée-Lebrun) Po śmierci Ludwika XVII, w Temple została przeprowadzona sekcja zwłok. Przeprowadził ją Philippe-Jean Pelletan, który był wstrząśnięty, że chłopiec w chwili śmierci był niezwykle chudy i kościsty z niedożywienia, a na jego ciele znajdowały się ślady po maltretowaniu – blizny po chłoście pokrywały jego tułów z przodu i tyłu, oraz ramiona, nogi i stopy. Doktor Pelletan podczas sekcji, postępując zgodnie z tradycją zachowywania królewskich serc, wyjął serce chłopca i przemycił na zewnątrz. Ciało Ludwika XVII zostało zasypane w zbiorowej mogile, ale jego serce ocalało. Pelletan próbował zwrócić je Ludwikowi XVIII i Karolowi X, ale żaden z nich nie wierzył, że to rzeczywiście serce ich bratanka. Nie wiadomo, czy Pelletan zgłosił się do siostry zmarłego – Marii Teresy, księżnej Angoulême.

Serce zostało wykradzione przez jednego ze studentów Pelletana, który na łożu śmierci przyznał się do kradzieży i poprosił żonę o zwrot serca Pelletanowi. Wdowa zamiast tego wysłała serce do arcybiskupa Paryża i zostało ono u niego aż do rewolucji lipcowej w 1830. Przez jakiś czas znajdowało się w Hiszpanii.