W swoim testamencie spisanym w sierpniu 1714 r. król Ludwik XIV legitymizował swoich dwóch nieślubnych synów, księcia Maine i hrabiego Tuluzy. W razie bezpotomnej śmierci Ludwika XV mieli oni objąć tron Francji. Ustanowił również Radę Regencyjną, która miała sprawować władzę za czasów małoletności Ludwika XV. Wtedy jednak na scenę wkroczył książę Orleanu Filip, który przy poparciu stanów francuskich obalił testament zmarłego króla i ogłosił się regentem. Miał 41 lat, był cynicznym hulaką bez jakichkolwiek zasad. Całe swoje działanie poświęcił tzw. sekretowi Orleanów, który miał jemu i jego potomkom zapewnić tron Francji. Sprawował on regencję do swojej śmierci w 1723 r. Był to czas kryzysów finansowych, z którymi nie potrafili się zmierzyć stronnicy księcia Filipa rekrutujący się z bogatej arystokracji. W 1721 r., po nieudanych próbach reform, powrócono do systemu rządów wprowadzonego za czasów Ludwika XIV.