Gdy jednak Nesta skończył pierwszą klasę szkoły, ojciec nadesłał kolejny list, tym razem proponując, by syn przynajmniej zamieszkał u jego bratanka, zyskując możliwość uczęszczania do lepszej, miejskiej szkoły. Rodzina Malcolmów przystała na tę propozycję, i wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego niespełna sześcioletni Nesta został wysłany autobusem do stolicy kraju.

Na miejscu odebrał go ojciec, którego spotkał wówczas po raz pierwszy. Wbrew obietnicy złożonej rodzinie Malcolmów kapitan Marley nie zabrał chłopca w ustalone wcześniej miejsce, lecz oddał go na wychowanie swojej znajomej, mieszkającej przy Heywood Street starszej pani Grey; w zamyśle kapitana, Nesta miał zostać przez nią adoptowany, by po śmierci chorowitej staruszki zostać spadkobiercą jej domu i majątku. Cedella nie miała żadnej informacji o losach syna (poza tą, iż nie dotarł w umówionym dniu do domostwa kuzynów przy Hillcrest Road) aż do sierpnia 1951 roku, kiedy to jedna z jej przyjaciółek oznajmiła, że przypadkiem natknęła się na chłopca na południowych obrzeżach stolicy. Na tę wieść Cedella niezwłocznie wybrała się do Kingston, gdzie przy pomocy mieszkającej tam znajomej odnalazła syna i zabrała go z powrotem na wieś.