Zresztą kwestia szaleństwa to jeden z najciekawszych problemów tego dramatu. Hamlet udaje szalonego, ale to nie znaczy, że szalonym faktycznie nie jest.
Siłą sprawczą kierującą postępowaniem Hamleta jest zemsta: zdobywa poszlaki zbrodni, szczególnie że potwierdza je Horacy, jednak w momencie, gdy może zabić Klaudiusza, nie czyni tego. Dokona tego dopiero na samym końcu, wcześniej zabijając Laertesa, który jednak śmiertelnie go ranił.