Piętno na refleksyjnych piosenkach grupy odcisnęły poszukiwania duchowe Pete’a Townshenda, w tym zwłaszcza jego fascynacja rozmaitymi wariantami filozofii Wschodu, chrześcijańską mistyką oraz sufizmem. Townshenda zalicza się przy tym do grona najbardziej utalentowanych tekściarzy rockowych.

Słynne stały się również koncerty The Who, które dzięki wprowadzeniu „kontrolowanego chaosu”, zostały uznane za muzyczny odpowiednik sztuki awangardowej spod znaku Jacksona Pollocka. Występy na żywo częstokroć kończyły się destrukcją instrumentów oraz sprzętu nagłaśniającego, co miało obrazować frustrację powojennego pokolenia, a później także dekonstrukcję popu, wpisując się w koncepcję „sztuki destrukcji” (art of destruction). Pierwszy album koncertowy grupy, Live at Leeds, przez wielu krytyków muzycznych określany jest jako najlepszy albumowy zapis występu na żywo w historii klasycznego rocka. Okazał się on prekursorski względem heavy metalu spod znaku Led Zeppelin, Deep Purple oraz Van Halen, jak również punk rocka w wykonaniu Sex Pistols, The Clash czy The Stooges.

Do historii przeszedł również występ zespołu na Festiwalu w Monterey w 1967 roku oraz na Festiwalu w Woodstock w 1969 roku.