Zwłaszcza ostatnia nazwa jest dobrym przykładem na produktywność sufiksu, który w tym przypadku sugeruje w wyrazie cechę autonomicznej nazwy miejscowej dla w rzeczywistości krótkiej, niepozornej uliczki, za to ważnej w odczuciu mieszkańców ze względu na obecność na niej znanych „osobistości z ferajny”. lewo|mały|Most Poniatowskiego także i dziś nazywany bywa Poniatoszczakiem Poza przyrostkiem -ak dużą rolę w słowotwórstwie warszawskim odgrywają także -arz i -ara (pięściarz, plotkara, flirciara) oraz –owicz (balowicz – osoba balująca, ogródkowicz – osoba przesiadująca w ogrodzie). W książce Na języku Stanisław Wasylewski za typowo warszawskie uznaje również słowa zakończone na –owiec lub –owca (wykładowca na określenie profesora, kierowca na określenie automobilisty, zawiadowca na określenie kierownika ruchu), jednak wyrazy te od czasu publikacji weszły już do języka ogólnopolskiego i ich związek z gwarą warszawską nie jest jasny dla jego użytkowników.

Bardzo charakterystyczne dla gwary warszawskiej jest wymawianie głosek „kę”, „gę” zarówno wewnątrzwyrazowych, jak i kończących wyraz jako „kie”, „gie”.