Słoków znalazł się po stronie wschodniej, w obszarze objętym plebiscytem. Do głosowania uprawnione były w Słokowie 142 osoby, z czego 52, ok. 36,6%, stanowili mieszkańcy (w tym 50, ok. 35,2% całości, mieszkańcy urodzeni w miejscowości). Oddano 142 głosy (100% uprawnionych), w tym 140 (ok. 98,6%) ważnych; za Niemcami głosowało 140 osób (100%), a za Polską 0 osób (0%). Na początku lat 20. XX wieku w Słokowie powstał pomnik upamiętniający mieszkańców wsi, którzy zginęli podczas I wojny światowej. We wnękach ściany za kamieniem ustawiono marmurowe płyty z nazwiskami poległych.
Podczas II wojny światowej w gospodarstwie w Słokowie pracowali robotnicy przymusowi z Polski i Ukrainy. Polscy robotnicy pochodzili m.in. z miejscowości: Międzybrodzie, Czernichów i Peremiłówka. W styczniu 1945 przez Słoków przeszły kolumny więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. W toku tzw. „marszu śmierci” wiele osób zmarło lub zostało zamordowanych przez Niemców. W czasie trwania walk o Prudnik między Armią Czerwoną i Wehrmachtem, w nocy z 17 na 18 marca 1945 Gustav von Wittenburg rozdał mieszkańcom Słokowa swoje konie, które pomogły im w ucieczce w kierunku pobliskich Gór Opawskich, a następnie na teren późniejszej Czechosłowacji.