Aby odpowiedzieć na przyczyny owej histerii, należałoby wczuć się w atmosferę tamtych czasów, charakterystyczną dla końca epoki wiktoriańskiej. Imperium brytyjskie było wówczas u szczytu swej potęgi i było nie do pomyślenia, aby pozycja ta została przez kogokolwiek zachwiana.
Tymczasem wojna burska odsłoniła pierwsze rysy na pięknym monolicie brytyjskiego imperium. Dwie „absurdalnie małe republiki”, jak nazwała prasa brytyjska Transwal i Oranię, zamieszkane przez pobożnych, ubogich rolników, zaryzykowały by „połaskotać ogon niepokonanych brytyjskich lwów”, ku ogromnej uciesze ówczesnego świata. Mimo przewagi ilościowej i technicznej, armia brytyjska doznała bardzo dotkliwych porażek i klęsk. Stąd też „ta zapadła dziura”, Mafeking, stała się w owym czasie symbolem przeżycia największego imperium świata. Szczególnie po upokarzającej klęsce w Magersontein, gdzie Brytyjczycy doznali miażdżącej porażki, ich nadzieje skrystalizowały się właśnie w Mafekingu.
Można zaryzykować stwierdzenie, że przepędzenie Burów spod tego miasteczka było sprawą honoru brytyjskiego.